Uczynić kobietę szczęśliwą nie… Uczynić kobietę szczęśliwą nie jest trudno, o wiele trudniej jest pozostać przy tym, samemu szczęśliwym.
Stirlitz w sieci Stirlitz sprawnie uruchomił przeglądarkę w swoim przenośnym komputerze osobistym otrzymanym tajną przesyłką z centrali. Jako zasłużony wywiadowca i posiadacz tytułu Bohatera Zwiazku Radzieckiego miał taki przywilej. Jego oczom ukazała się strona wyszukiwania w google.ru. Stirlitz chciał znaleźć jakieś informacje o zaginionej telegrafistce, ale obawiał się inwigilacji ze strony Abwehry i Gestapo. Dlatego …
męska rozmowa Ojciec rozmawia z dorastającym synem. <br /> – Słuchaj synu, seks wyglada trochę inaczej niż ci sie wydaje. <br /> – Czyli? <br /> – Przede wszystkim jest druga osoba…
drukarki Przychodzi klient do sklepu komputerowego. <br /> – Chciałbym drukarkę, dobrą i tanią. Co mi pan poleci? <br /> – Polecam HP i Lexmark.
optymistka – Kto to jest optymistka? <br /> – Żona bankiera inwestycyjnego prasująca mężowi 5 koszul w niedzielę wieczorem.
kryzys ekonomiczny Kryzys ekonomiczny w pełni. Dzwoni bankier do bankiera: <br /> – Cześć stary, jak ostatnio sypiasz? <br /> – Jak niemowlę. <br /> – No chyba żartujesz. <br /> – Nie. Wczoraj całą noc płakałem i dwa razy zesrałem się w gacie.
jak kryzys to kryzys Spotykają się dwaj biznesmeni: <br /> – Słuchaj, ty swoim pracownikom jeszcze wypłacasz pensję? <br /> – Nie. <br /> – I ja też nie. A oni i tak przychodzą do pracy? <br /> – No przychodzą. <br /> – U mnie też. <br /> – Słuchaj, a może by tak …
złodziej krów Babice. Miejscowy gospodarz wychodzi rano do obory. Ale po chwili wzburzony wraca do chałupy i budzi swoich trzech synów mówiąc: <br /> – Jakiś chuj ukradł nam krowę! <br /> Starszy syn: <br /> – Jak chuj to znaczy konus jakiś… <br /> Średni syn: <br /> – Jak konus to pewnie z …
przychodzi kobieta do dentysty Kobitka poszła do dentysty. Leży na fotelu. W ustach gaziki, facio dłubie jej w zębach. Krew się leje, pot i łzy. Nagle – telefon. Dzwoni i dzwoni. Kobitka bezradna. Dentysta w końcu się zlitował. Bierze komórkę: <br /> -Halo… Kto mówi? <br /> -Jak kto, kto mówi?! Mąż! <br /> -Aaaa… …
nie szkoda ci spodni? Dwóch facetów weszło do lasu wysikać się. Jeden mówi: <br /> – Ty, Ździchu, co ty tak cicho lejesz? <br /> – Bo po spodniach leję. <br /> – A nie szkoda ci spodni? <br /> – Nie, bo po twoich leję!
